Specjalne potrzeby edukacyjne dziecka z autyzmem – refleksje terapeuty

Opublikowano: 19 kwietnia 2018 roku

Dzieci mają niezbywalne prawo do rozwoju, którego podstawą jest aktywność i edukacja realizowana na miarę ich indywidualnych możliwości oraz potrzeb. Zadaniem integracji było takie sterowanie procesem edukacyjnym, które umożliwiłoby i ułatwiło zaspokojenie tych praw. Okazuje się jednak, że samo umieszczenie dzieci autystycznych z ich zdrowymi rówieśnikami nie jest wystarczające, aby relacje i rozwój osobisty poszczególnych osób przebiegały harmonijnie. W takim podejściu konieczna jest daleko idąca współpraca między nauczycielami, specjalistami, terapeutami i rodzicami wszystkich dzieci w konkretnej grupie. Decyzja o przekazaniu dziecka do szkoły specjalnej ma możliwość zapaść wówczas, gdy uda się wykazać rodzicom, że jedynie takie rozwiązanie lepiej zaspokoi potrzeby konkretnego dziecka. Zdarza się, że tak będzie korzystniej, mimo że klasa integracyjna w szkole ogólnodostępnej jest modelowana na wzór środowiska naturalnego. Niestety, część dzieci wykazuje nasilone zaburzenia, należy zdawać sobie sprawę, że ich pobyt w placówce integracyjnej nie stanowiłby dla nich wystarczającego wsparcia. W takich wypadkach konieczna jest długotrwała, profesjonalna terapia realizowana przez wyszkolony zespół specjalistów. Jest to istotne spostrzeżenie, choć niekoniecznie będzie cieszyło się popularnością wśród rodziców. Jednakże niezbywalne prawo każdego dziecka do edukacji i życia w kręgu własnej rodziny określone w Deklaracji Praw Człowieka ONZ mówi, że dzieci powinny otrzymywać edukację sprzyjającą osiągnięciu jak najpełniejszego rozwoju indywidualnego i społecznego. Nowelizacja ustawy oświatowej wprowadza regulacje, których zadaniem jest zbliżenie do siebie systemu kształcenia specjalnego i ogólnodostępnego. Warto przybliżać rodzicom ich prawa oraz wskazywać na konsekwencje dokonywanych wyborów. Istotne jest jednak empatyczne nastawienie do potrzeb dziecka oraz jak najpełniejsze ich rozpoznanie. Zwłaszcza, że każde dziecko jest inne, dotyczy to zarówno dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, jak też dzieci utalentowanych. Obowiązkiem szkoły jest znalezienie skutecznego sposobu kształcenia wszystkich dzieci, zapewnienie wykwalifikowanej kadry i przystosowanych pomieszczeń, gwarantujących prowadzenie bezpiecznych i atrakcyjnych zajęć.

Integracja to proces wymagający ciągłej, zaplanowanej interakcji dziecka z rówieśnikami w oparciu o dobrowolną intencję włączania się do różnych grup. W szkolnictwie masowym to zadanie spoczywa głównie na nauczycielu wspomagającym. Grupa integracyjna ma charakter środowiskowy oraz odzwierciedla socjalny układ najbliższego otoczenia ucznia. Pozwala to na zbudowanie założenia, że kontakty dzieci będą realizowane także w sytuacjach pozaszkolnych. Kształcenie w integracji musi inicjować i uwzględniać nasilone kontakty nauczycieli i terapeutów  z rodziną dziecka. Wspólna koegzystencja dzieci funkcjonalnych i dysfunkcyjnych jest zazwyczaj wzbogacająca i korzystna dla obu grup.

Jednakże nie zawsze się tak dzieje. W sytuacji, gdy dziecko ze spektrum autyzmu napotyka na wysoki próg trudności w uczeniu się razem z grupą, czy ma problemy w przystosowaniu społecznym, konieczne staje się udzielenie dodatkowego wsparcia. Ważne jest zrozumienie specyfiki sytuacji dziecka, samo bowiem umieszczenie go razem ze zdrowymi rówieśnikami, nie wystarczy. Wprowadzenie do grupy nie powoduje automatycznej akceptacji społecznej, nie sprawi też, że dziecko zacznie modelować swoje zachowania obserwując kolegów. Dzieci autystyczne w mniejszym lub większym stopniu wymagają wcześniejszego poinstruowania, przygotowania i wytrenowania pożądanych umiejętności oraz prób, dzięki którym zyskują rutynę i pewność swoich działań. W przypadku dzieci ze spektrum autyzmu należy bardzo dokładnie przemyśleć, czy integracja jest w konkretnym przypadku korzystnym rozwiązaniem dla dziecka. Ze względu na specyfikę jego osobistych trudności, możliwe jest, że włączenie do grupy będzie stanowiło wyzwanie zarówno dla samego dziecka, jak też całej grupy. Natomiast zaletą środowiska naturalnego jest to, że uczy w sposób naturalny i bezpośredni funkcjonowania społecznego i nawiązywania  relacji partnerskich. W sytuacji, gdy rodzice mogą włączyć się w proces edukacyjny, pomoc ta stanowi dodatkowy, wartościowy element terapii. Bieżące uczestnictwo pozwala na wypracowanie współdziałania, które daje pełniejszą szansę na realizację istotnych zadań, dla dobra wszystkich wychowanków.

Autyzm jest zaburzeniem, dla którego – jak dotychczas – nie wynaleziono skutecznej terapii. Obecne terapie łagodzą skutki, lecz ich nie usuwają. Dlatego tak ważne jest edukowanie, uświadamianie i angażowanie całej rodziny dziecka oraz najbliższego otoczenia. Jest to szczególnie istotne, pod kątem dobrego zaplanowania procesu socjalizacji. Wiadomo, że dziecko ze spektrum autyzmu żyje w swoim własnym świecie, którego granic niejednokrotnie pilnie strzeże. Autystyk nie ma zwyczaju tłumaczyć swoich dziwnych zachowań, nie przeprasza, często nawet nie płacze i nie szuka pocieszenia, gdy zrobi sobie krzywdę. Rówieśników ignoruje lub się od nich izoluje. Dziecko nie sygnalizuje własnych potrzeb i nie dba zazwyczaj o własny komfort. W trakcie rozwoju można zauważyć, że szybko zanikają zachowania naśladownicze, zdarzają się regresy, zanik mowy, czy stereotypie. Diagnoza opiera się na ocenie objawów, które uwidaczniają się w wielu postaciach istotnie różniących się od siebie.

Praca z takim dzieckiem, każdorazowo wymaga sporządzenia indywidualnego programu, dostosowanego do konkretnego przypadku. Nieprawidłowo funkcjonujące analizatory powodują, że dzieci autystyczne nie rozumieją reakcji otoczenia, zachowań ludzi, gestów a nawet mowy. Doskwierające zaburzenia pojawiły się w ich życiu zbyt wcześnie, aby mogły zrozumieć i wykształcić prawidłowy obraz otaczającej je rzeczywistości. Dlatego właśnie, dzieci z autyzmem odczuwają głębokie niezrozumienie i osamotnienie w swojej percepcji świata, który zazwyczaj jest niedostępny dla innych. Próby  przekroczenia tych granic kończyć się mogą gwałtownymi reakcjami, a nawet agresją. Gdy dziecko nie dąży do nawiązania kontaktu wzrokowego, ubożeje mimika i gestykulacja, występują rozbudowane mechanizmy obronne, unikanie przykrych doznań. Taka postawa uniemożliwia zaspokojenie istotnej dla człowieka potrzeby kontaktu, mimo iż dzieci autystyczne zazwyczaj posiadają pewien potencjał emocjonalny i wyraźnie różnicują swój stosunek do różnych osób. Ogromny potencjał energetyczny, którym emanują, domaga się zagospodarowania, wypracowują więc takie strategie zachowań, które zapewniają względną równowagę organizmu.

Początkowa terapia małego dziecka powinna mieć charakter niedyrektywny, z uwzględnieniem zasady naprzemienności różnych form aktywności, które sprzyjają modelowaniu zachowań. Edukacja stanowi kolejny etap, wymaga jednak pewnej dojrzałości, gotowości do współpracy, zazwyczaj w oparciu o jasną, przewidywalną strukturę. Treści nauczania powinny dotyczyć samego dziecka i jego najbliższego otoczenia, aby z czasem rozszerzyć tematykę. Należy zdawać sobie sprawę, że nauka w szkole masowej nie zawsze będzie możliwa w tempie, w jakim pracują rówieśnicy. Opóźnienia będą powstawały w sytuacji, gdy dziecko będzie rozdrażnione, wycofane, czy w fazie regresu. Pochwały są zawsze atrakcyjne dla dzieci, natomiast w pracy z autystykami istotne okazują się też kary, które pomagają modyfikować w pożądany sposób wybrane zachowania. Zazwyczaj polegają na wycofywaniu uwagi wobec zachowań niepożądanych lub na słownej ocenie negatywnej, gdy dziecko nadal realizuje czynności niepożądane. Określenie co jest właściwe, a co złe, porządkuje otoczenie wokół dziecka i ułatwia przyswojenie uczniowi kierowanej do niego informacji oraz pozwala zachować poczucie bezpieczeństwa.

Praca z dzieckiem autystycznym bywa trudna, nauczyciel czy opiekun musi radzić sobie z niezrozumiałymi dla niego zachowaniami, które wydają się często nielogiczne czy agresywne. Bywa np. bity, gryziony, kopany, odpychany. Zdarza się, że mimo włożonego wysiłku i szczerych intencji, nie potrafi nawiązać z dzieckiem kontaktu. Taki stan prowadzi do wypalenia i poczucia bezsilności, co z całą pewnością nie rokuje dobrze dla potrzeb prowadzonej edukacji czy terapii. Efektywność oddziaływań w takiej sytuacji znacznie spada. Wówczas ponownie warto zastanowić się nad przewagą kształcenia w szkole specjalnej, gdzie dobrze zorganizowany zespół specjalistów ma większą szansę na prowadzenie  różnorodnej i efektywnej terapii, której raczej nie spotyka się powszechnie w szkolnictwie ogólnodostępnym. Należy tu na przykład: animaloterapia, terapia Knillów, Bobathów, Vojty, terapia behawioralna, Son Rise, metoda Weroniki Sherborn, Holding, terapia behawioralna, warsztaty emocjonalne, integracja sensoryczna oraz wiele, coraz nowszych metod, włącznie z dietoterapią i medycyną niekonwencjonalną.

Zadaniem rodziców jest zaspokajanie przede wszystkim potrzeby bezpieczeństwa dziecka, obniżenia poziomu lęku, budowanie jego samooceny, poszerzanie umiejętności i budowanie zasobów poznawczych. Różnorodność terapii, które można wybrać, najlepiej sprawdzają się w ujęciu interdyscyplinarnym. Nie można bowiem jednoznacznie wskazać, że któraś forma jest bardziej korzystna czy wskazana, od innej. Dzieci autystyczne mają zdolność uczenia się, jeśli zapewni się im odpowiednio dobrane warunki kształcenia i środowisko. Terapię należy dzielić na małe ogniwa w oparciu o indywidualny program terapii, którego celem jest przygotowanie dziecka do optymalnego funkcjonowania interpersonalnego oraz społecznego, na miarę jego indywidualnych możliwości psychofizycznych. To od rodziców przede wszystkim zależy wybór placówki kształcenia. Dlatego warto obserwować swoje dziecko i kierować się jego dobrem, obserwując progres, przyrost  jego umiejętności i zachowań  oraz jakość życia.

 

Autor: Stefania Kania

oligofrenopedagog, terapeuta ABA i SI

Materiał nadesłany przez Czytelniczkę portalu Pedagogika Specjalna – portal dla nauczycieli

 

Bookmark the permalink.

Inne artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz