Emocje dziecka z niepełnosprawnością intelektualną

Opublikowano: 16 października 2019 roku

Emocje. Słowo w swej naturze proste, a jednak skomplikowane. Wymaga zastanowienia się. Wymaga pracy – aby potrafić rozumieć swoje emocje na zasadniczym poziomie, aby móc z nimi przebywać, o nich mówić. Niejednokrotnie, butnie i egoistycznie, oczekujemy od naszych dzieci panowania nad emocjami, a przecież my sami, jako oświeceni dorośli, nie zawsze to potrafimy.

Kwestia emocji w przypadku dziecka jest już wystarczająco skomplikowana, a gdy dołożymy do tego niepełnosprawność intelektualną, sprawa staje się podwójnie trudna. Niepełnosprawność intelektualna istotnie bowiem utrudnia procesy rozumienia, wnioskowania, myślenia przyczynowo-skutkowego. Jak więc rozmawiać z dzieckiem z niepełnosprawnością intelektualną o emocjach? Jak nauczyć dziecko radzenia sobie z nimi? Są to pytania trudne, na które w większości przypadków nie potrafimy od razu odpowiedzieć.

W przypadku dziecka z lekką niepełnosprawnością intelektualną sprawa może być nieco prostsza. Możemy tutaj zaproponować aktywności polegające na prezentowaniu emocji poprzez wyraz twarzy – jest to jedna z prostszych zabaw, która pozwoli dziecku nauczyć się rozpoznawać emocje drugiej osoby.

Na przykład: Podczas rozmowy o emocjach, nauczyciel stara się wytłumaczyć dziecku ich znaczenie oraz przykładowe sytuacje w jakich wyżej wspomniane mogą się pojawić. Jednocześnie staramy się zaprezentować uczniowi swego rodzaju symbol danej emocji, np. szeroki uśmiech jako symbol radości, skrzywiona mina jako symbol złości. Można zaproponować uczniowi, aby naśladował nauczyciela, odgadywał przedstawiane emocje bądź zamienił się rolami z nauczycielem (uczeń pokazuje emocję – nauczyciel odgaduje).

Powyższą aktywność, w zależności od poziomu funkcjonowania, można zaproponować także dzieciom z umiarkowaną niepełnosprawnością intelektualną. Ową zabawę można zaproponować również większej grupie dzieci, wtedy jako formę rywalizacji, można przyznawać uczniom punkty.

Osoba z niepełnosprawnością intelektualną może czuć się niepewnie odczuwając daną emocję, może czuć się zagubiona, gdy nie potrafi bądź nie może wyrazić tego, co czuje. Może to powodować nasilenie się strachu i niepewności. Wyobraźmy sobie zatem taką sytuację…

Jesteś właśnie na peronie kolejowym. Wybierasz się w wakacyjną podróż. Siedzisz na wózku, bo nie możesz poruszać się samodzielnie. Nie możesz nawet mówić, bo Twoje mięśnie są zbyt wiotkie, Twój organizm jest przecież „wadliwy”, jak określił to lekarz. Wokół jest bardzo dużo obcych ludzi, wszyscy gdzieś się spieszą. Z każdej strony dochodzą do Ciebie niejednorodne i nierównomierne dźwięki. Jakaś kobieta właśnie krzyczy na swoją córkę, za chwilę obok Ciebie przechodzi zaniedbany mężczyzna. W tym samym czasie w megafonach pojawia się głośny, skrzeczący głos ogłaszający, że zaraz nadjedzie pociąg relacji… Tego już nie słyszysz, bo podchodzi do Ciebie obca osoba. Boisz się, czujesz się niepewnie. Obca kobieta nachyla się nad Twoim wózkiem inwalidzkim i mówi coś do Ciebie. Jest głośno, nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Kobieta zaczyna kwilić nad Tobą, jak nad niemowlęciem. Cóż za komedia! Sekundę później pojawia się głośny pisk hamującego pociągu. Widzisz jak nadjeżdża. Pierwszy raz jesteś w takiej sytuacji, nie wiesz co się zaraz wydarzy. Czujesz się taki samotny, przecież nikomu nie powiesz o tym, co czujesz, bo nie mówisz. Wydajesz z siebie tylko ledwo słyszalny jęk przerażenia. Znów megafon, znów gdzieś krzyk. Nie rozumiesz co się dzieje. Ty też masz chęć krzyczeć, ale przecież i tak nikt tego nie usłyszy, to będzie tylko Twój wewnętrzny krzyk…

Historia ta została napisana na potrzeby artykułu. Żywię szczerą nadzieję, że pozwoliła chociaż jednemu czytelnikowi naprawdę przybliżyć się do tematu emocji osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Żywię także szczerą nadzieję, że może w umyśle chociaż jednego człowieka ten artykuł coś zmieni. Bowiem to my, nauczyciele, pedagodzy, pedagodzy specjalni, terapeuci musimy celnie wychwytywać emocje naszych podopiecznych. Gdy już się tego nauczymy, zobaczymy, że potrafimy lepiej rozumieć nie tylko dzieci, ale także inne osoby dorosłe. Idąc za myślą wspaniałego pedagoga, Janusza Korczaka „Dobry człowiek to taki, który czuje, co drugi czuje! O, jakie to cudne!”

Jakie inne aktywności możemy zaproponować dzieciom, aby poznały swoje emocje? Jak jeszcze możemy je tego nauczyć? Jak zainspirować je do bycia ze swoimi emocjami?[1]

Żółte kule z narysowanymi emocjami: smutek, radość, złość

Można zaproponować dzieciom takie aktywności jak:

  1. Jedno z dzieci proszone jest o przedstawienie wybranej przez siebie emocji. Zadaniem reszty dzieci jest nazwanie emocji oraz wskazanie jaka sytuacja może wywołać daną emocję. Na przykład: Ania pokazuje szeroki uśmiech. Dzieci odgadują przedstawioną emocję jako radość. Nauczyciel pyta – co mogło spowodować, że Ania jest radosna? Dzieci przedstawiają swoje pomysły takie jak: dostała dobrą ocenę, odwiedza ją ukochana babcia, znalazła nową koleżanką itp.
  2. Do wykonania tego ćwiczenia potrzebujemy kartki, na której przedstawione są różne emocje oraz klamerek do bielizny w kolorze zielonym i czerwonym. Zadaniem dzieci jest wskazanie emocji pozytywnych (kolor zielony) oraz negatywnych (kolor czerwony) poprzez przyczepienie odpowiednich klamerek obok obrazka przedstawiającego emocję. To zadanie ćwiczy dodatkowo motorykę małą.
  3. „Pokaż jak” – nauczyciel losuje karteczki z wypisanymi sytuacjami. Dziecko ma za zadanie przedstawić emocję jaką budzi w nim dana sytuacja. Na przykład: Pokaż jak się czujesz, gdy: ktoś przyłapie Cię na kłamstwie, zjesz czekoladowe ciasto, idziesz na spacer, rodzice Cię chwalą, dostaniesz prezent, boli Cię brzuch, spotykasz się z kolegą/koleżanką itp.
  4. Dokończ zdanie, np.:
  • jestem zły, gdy…
  • cieszę się, gdy…
  • lubię, gdy…
  • boję się, gdy…

W kreowaniu zabaw dotyczących emocji ważna jest kreatywność, umiejętność patrzenia oczami dziecka, ale także umiejętność dostosowywania zabawy do możliwości dziecka. Nie każde dziecko będzie mogło bawić się w pokazywanie emocji, bo może mu to uniemożliwiać na przykład spastyczność mięśni. Jak w każdym elemencie pracy z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie, ważne jest tu podejście indywidualne. Rozmawianie z dzieckiem o emocjach w formie zabawy, rezygnując z formy moralizatorskiej pogadanki, daje dziecku możliwość rozwijania inteligencji emocjonalnej, na właściwym dla niego poziomie.

Jak i w każdej sytuacji spotykającej nas, pedagogów – bądźmy cierpliwi i wyrozumiali, nie oczekujmy natychmiastowych efektów. Emocje to, często dla nas samych, trudny temat. Jednak jestem przekonana, że warty jest on zarówno dla nas, jak i dla dzieci, bo czy to nie piękne czuć, co drugi czuje?


[1] Należy pamiętać, aby nie traktować zaproponowanych aktywności 1-1 do każdego dziecka. Przedstawione ćwiczenia są wyłącznie propozycją i należy je dobrać indywidualnie do możliwości rozwojowych i edukacyjnych dziecka.

Autor: Monika Aleksandrowicz – Czytelniczka Portalu

Bookmark the permalink.

Inne artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz