Historia w edukacji specjalnej – poznajemy zabytki Olsztyna z Mikołajem Kopernikiem

Opublikowano: 26 lutego 2020 roku

Mikołaj Kopernik - pomnik

Wszyscy zadajemy sobie pytania, jak zaciekawić swoich uczniów historią, co zrobić, aby ich zaktywizować i zmotywować do nauki. W odpowiedzi na te potrzeby napisałam program własny, w ramach którego zorganizowałam przedstawienie pt. „Spacer Pana Kopernika”.

Inspiracją do stworzenia scenariusza spektaklu była kolorowanka zakupiona na olsztyńskiej starówce autorstwa Jarosława Korzeniewskiego i Agaty Grzegorczyk-Wosiek. Za główny cel postawiłam sobie zapoznanie wychowanków i dzieci z zaprzyjaźnionego przedszkola z zabytkami naszego miasta. Zależało mi również na zaangażowaniu do spektaklu osób niepełnosprawnych intelektualnie w stopniu głębokim wraz z ich rodzinami.

Udział grup rewalidacyjnych w spektaklu pozwolił na zintegrowanie się wychowanków z innymi uczniami. Było to również emocjonalnie ważne, wzmacniające doświadczenie dla ich rodzin. Zależało mi na stworzeniu sytuacji dającej odskocznię od trudów dnia codziennego, wpływającej w pozytywny sposób na poczucie własnej wartości.

W przedstawieniu wykorzystałam środki audiowizualne, dzięki którym zgromadzona w sali publiczność odwiedziła pomnik Mikołaja Kopernika, olsztyński zamek, Katedrę św. Jakuba, stary ratusz, Wysoką Bramę, planetarium i most Jana. Po spektaklu poszczególne grupy z ośrodka i przedszkola wylosowały po jednym zabytku i wykonały go w dowolnej technice plastycznej. Zebrane prace zostały przeze mnie sfotografowane i wydane w formie książki. Zarówno prace, jak i publikacja, posłużyły jako eksponaty na wystawę w holu ośrodka.

Spotkanie było impulsem do rozmowy o działalności Mikołaja Kopernika, jak również chwilą do wspomnień lub pierwszym spacerem po rodzinnym mieście.

Scenariusz spektaklu „Spacer Pana Kopernika”

Przedstawienie teatralne zainspirowane tekstem Agaty Grzegorczyk-Wosiek
zaadaptowanym i zmodyfikowanym przez Sylwię Elżbietę Domżalską

Dekoracja: zamek, współczesne miasto, rzutnik – slajd z pomnikiem Mikołaja Kopernika (obok siedzi na kamieniu aktor grający rolę astronoma). W trakcie zmienia się na widok układu słonecznego. Pisarz siedzi przy stole z wielką księgą, kałamarzem i piórem.

Pisarz: Witajcie moi mili, którzyście się licznie tutaj zgromadzili. Opowiemy Wam historię o człowieku, co wymyślił wielką teorię. O tym, że Słońce jest centrum świata, a każda planeta wokół niego lata. Wielki to był ów uczony, jako kapłan nie miał żony. Był lekarzem, astronomem, tłumaczem, prawnikiem i ekonomem. Bardzo mądry był to człowiek, lecz niech sam coś teraz powie.

W tle wyświetlony pomnik Kopernika znajdujący się przy olsztyńskim zamku. Osoba grająca postać astronoma budzi się (pomnik ożywa i rusza w podróż, wstaje powoli, rozprostowuje kości, itp.).

Narrator: Zszedł z pomnika raz Kopernik.

Kopernik: Ze mnie nie jest stary piernik! Ja mam całkiem młodą duszę, więc się w jednym miejscu duszę.

Narrator: Wstał, otrzepał kurz z kontusza i na stare miasto rusza.

Mikołaj Kopernik wyrusza na zwiedzanie miasta, w tle wyświetlamy zdjęcie starówki z arkadami. Na scenę wchodzą kwiaciarki.

Kopernik: Najpierw przejdę wzdłuż kamienic, pod arkady pójdę sobie. O, Kwiaciarki, witam Panie, piękne kwiaty kupię sobie.

Kopernik kupuje kwiaty, kłania się kwiaciarkom i odchodzi. Kwiaciarki schodzą ze sceny, a pojawia się dziecko z babcią i książkami, w tle wyświetlona zostaje biblioteka olsztyńska.

Kopernik: Stary Ratusz mam naprzeciw, stoi pięknie odnowiony.

Babcia + dziecko: Dawniej władzy był siedzibą, dziś tu mają leksykony.

Kopernik ogląda książki, kłania się babci i dziecku i odchodzi. Zmiana slajdu – Wysoka Brama.

Kopernik: Do Wysokiej pójdę Bramy, powspominam dawne dzieje. Gdy krzyżackie trwały wojny, lud wolności miał nadzieję.

W tle przechodzi tata z dzieckiem – machają do siebie z Kopernikiem. Kopernik podchodzi do dekoracji współczesnego miasta.

Tata i dziecko: Dobrze, że w dzisiejszych czasach pokój w Polsce nam istnieje.

Kopernik podchodzi do dekoracji współczesnego miasta.

Kopernik: Domy szklane? Marmurowe? Ludzkość chyba zwariowała.

Narrator: Tak zamyślił się Kopernik – czy go kiedyś czeka chwała.

Po chwili pojawia się slajd z dziełem „O obrotach sfer niebieskich”.

Narrator: To oto jego odkrycie przewróciło wszystkim życie. Powiem Wam coś dziś w sekrecie, więcej gwiazd w planetarium znajdziecie.

Wyświetlamy zdjęcie olsztyńskiego planetarium.

Narrator: Lecz wracajmy do podróży, bo Kopernik się nam znuży.

Kopernik: O wybiła już dwunasta, do katedry czas i basta.

Pojawia się zdjęcie katedry olsztyńskiej z zewnątrz oraz ołtarz i sklepienie. Mikołaj Kopernik przysiada na chwilę.

Kopernik: W katedralnym siedzę chłodzie, w głównej nawie pod filarem. 

Narrator: Tak podziwia piękny ołtarz oraz sklepień łuki stare.

Po chwili modlitwy.

Narrator: Krótką zmówiwszy modlitwę rusza na most słynny Jana.

W tle wyświetlony most Jana. Pojawia się dziecko z opiekunem, które będzie przemawiać w imieniu Jana.

Kopernik: Co tam słychać? Widać w dali?

Jan – dziecko: Wciąż pilnuję, by drogowcy dziury w moście naprawiali.

Po chwili. Zdjęcie kajakarzy na Łynie.

Jan + dziecko: Patrz tam w dole płyną dzieci kajakami z biegiem Łyny.

Kajakarze (do wózków można doczepić tekturowe łódki) + dzieci z opiekunami przepływają przez salę i wołają.

Kajakarz + dziecko: Pan chce z nami Mikołaju? Chętnie Pana podrzucimy.

Mikołaj Kopernik kłania się, dziękuje i rusza na dalszy spacer. Zdjęcie parku olsztyńskiego przy zamku oraz samego zamku, dziedzińca i wnętrza.

Narrator: Podziękował jednak pięknie, parkiem przeszedł jeszcze sobie i popatrzył znów zdziwiony – nie, nie mieści się mu w głowie. Nie ma mostu, fosy, bramy.

Kopernik: Och dziedziniec chociaż znany. Stary mur, studnia i wieża.

Narrator: I Kopernik znów wspomina, bo stąd badał jak się słońce na nieboskłon co dzień wspina.

Zmęczony Kopernik udaje się do swojego pomnika przy wejściu na zamek, ponownie wyświetlamy to samo zdjęcie, co na początku.

Kopernik: Czuję trochę się zmęczony. Och na ławkę chyba wrócę, by w wiosennym grzać się słońcu, o melodię jakąś nucą.

Pojawia się Feliks Nowowiejski. W tle wyświetlony chór śpiewa „O Warmio moja miła”.

Nowowiejski: Jestem autorem tej pieśni – oto hymn tej pięknej ziemi, ale tę oto historię w innej bajce opowiemy.

Narrator: Kto zna dobrze Olsztyn cały, wie, że podróż się już kończy.

Mikołaj Kopernik siada na ławce i zastyga.

Pisarz: Zdziwił nam się pan Mikołaj, jak to teraz jest w Olsztynie. Czas upływa, lecz historia nigdy nam nie zaginie. Pamięć przodków się ocali, gdy będziemy o nią dbali.

Autor: Sylwia Elżbieta Domżalska – historyk, arteterapeuta – Czytelniczka Portalu

Bookmark the permalink.

Inne artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz