Żeglarstwo dla niedosłyszących w Polsce

Opublikowano: 5 kwietnia 2016 roku

zagle-full

Spis treści: 

  1. Wstęp
  2. Żeglarstwo – rewalidacja poprzez sport
  3. Wady narządu słuchu i ich wpływ na komunikacje
  4. Język migowy pod żaglami
  5. Rozwój żeglarstwa wśród niedosłyszących w Polsce
  6. Ośrodki żeglarskie, kluby i stowarzyszenia dla niedosłyszących

 

Wstęp

Żeglarstwo to piękny sport, mobilizujący do aktywności fizycznej, rewalidujący nawet podczas jego rekreacyjnego uprawiania. Polecam wszystkim leczenie wszelkich dolegliwości i niedomagań żeglarstwem  zwłaszcza wszędzie tam gdzie medycyna się poddaje.

Żeglarstwo turystyczne nie jest wymagające. Sztormiak przeciwdeszczowy, obuwie o miękkiej jasnej podeszwie, nakrycie głowy, okulary chroniące przed słońcem oraz wiadro dobrego humoru gwarantują wspaniałą przygodę.Żeglarstwo jak każda dyscyplina sportowa wymaga jednak teoretycznego przygotowania oraz umiejętności praktycznych. Warto, więc przed rozpoczęciem przygody z żaglami zapoznać się z podstawowymi zagadnieniami żeglarskimi, jak budowa jachtu, jego osprzęt, teoria żeglowania i manewrowania, kwestie bezpieczeństwa, węzły, locję, meteorologię, etykietę itp. Można o tym samemu poczytać lub odbyć szkolenie żeglarskie, które daje jednocześnie praktykę na wodzie. Kurs żeglarski wydaje się nie być łatwy dla osób niesłyszących, które obawiają się, że ta dziedzina sportu nie jest dla nich stworzona. Walka z dwoma żywiołami jakimi są wiatr i woda, przy braku zmysłu słuchu to nic strasznego. Żeglować po rzekach, jeziorach, morzach i oceanach może KAŻDY i o tym właśnie będę się starała przekonać osoby niesłyszące w mojej pracy.

Wspaniałym przykładem jest Gerry Hughes – szkocki głuchy żeglarz, który jako pierwszy samotnie opłynął świat pod żaglami w latach 1.09.2012 – 8.05.2013 r. na jachcie Quest III (Benetau 42s7) w ciągu 210 dni na morzu, pokonał 32 000 Mm. Nasz Polski najsłynniejszy niesłyszący żeglarz, któremu marzy się opłynięcie świata dookoła  Tomasz Gumiński spotkał się z Gerrym Hughes w Glasgow – 25.05.2013r. na Balu Quest III i z Quentinem Le Borgne francuskim głuchym żeglarzem w Giżycku – 03.07.2013. Niesłyszący żeglarz Pan Tomasz Gumiński jest dowodem na to, że chcieć znaczy móc. Miga od urodzenia – żegluje od dawna. Na Warmii i Mazurach wygrał niejedną walkę w kategorii żeglarzy niesłyszących i robi bardzo dużo by rozpropagować tą dyscyplinę sportową wśród niesłyszących w Polsce. Rokrocznie organizując regaty żeglarskie w różnych miejscach na terenie kraju m.in. w Pucku i Giżycku oraz nad Zalewem Zegrzyńskim. Przez 15 lat jako instruktor wyszkolił w zakresie żeglarstwa ponad tysiąc osób niesłyszących.

Rozdział I

Żeglarstwo – rewalidacja poprzez sport

Żeglarstwo jako zjawisko zaczęto wyodrębniać około XVII wieku, najpierw jako rodzaj transportu, a z czasem jako dyscyplinę sportową, która od 1900 roku została dyscypliną olimpijską oraz obecnie formą turystyki i rekreacji. Coraz modniejsze i bardziej dostępne staje się żeglarstwo, uprawiane na jednostkach pływających napędzanych siłą wiatru za pośrednictwem żagli.

Przygoda z żeglarstwem jest wspaniałą szkołą dla każdego z nas. Pięknych słów użył kapitan jachtowy, legenda żeglarstwa Maciej Krzeptowski zapytany co daje żeglarstwo? „Daje pokorę i otwartość wobec ludzi. Żeglowanie daje poczucie wolności, ale jednocześnie wyrabia poczucie obowiązku i odpowiedzialności za innych. W sposób doskonały potrafi uzmysłowić człowiekowi związek między wolnością, a obowiązkiem. Uczy, że prawdziwa wolność to nie jest brak zasad i ograniczeń. Kształtuje charakter, gdyż zmusza do podejmowania odpowiedzialnych decyzji oraz przewidywania. Uczy wyznaczać sobie osiągalne cele, do których dążymy, chociażby najprostszy przykład: jak dotrzeć z punktu A do punktu B na mapie. Jednocześnie można śmiało powiedzieć, że staje się swego rodzaju psychoterapią, pozwalając człowiekowi oddalić się od problemów, które w metaforyczny sposób pozostawia na lądzie. Szum wody i wiatru, uderzające o maszty, wanty niczym muzykoterapia wprowadza nas w błogostan, uspokaja i wycisza. Uczy obcowania z dziką przyrodą, z nieokiełznaną naturą, z żywiołami wody i wiatru, to nieporównywalna z niczym przygoda. Kontakt z ludźmi, staje się zupełnie inny niż na co dzień”[1].

Sport ten przyciąga ludzi nie tylko pełnosprawnych, ale i tych którzy mają jakieś ograniczenia i bariery, przez które na co dzień są oni określani mianem niepełnosprawnych. Na wodzie podział ten zanika, wszyscy ramie w ramie stają wobec żywiołu. Każdy próbuje go okiełznać w sposób jemu najbardziej dostępny. Nie ma znaczenia, że żeglarz nie ma nóg, bo ma przecież sprawne ręce, czy że nie widzi, gdyż super słyszy, a jak nie słyszy, to jest po za tym ogólnie kondycyjnie sprawny, więc każdy kapitan wyznaczając załodze zadania wykorzysta mocne strony swoich załogantów.  Ludzie sprawni często zapominają, że na wodzie liczy się nie tylko siła i odwaga, bo istotniejsza o wiele jest rozwaga i wiedza. To one pomagają zapewnić bezpieczeństwo załodze na żaglówce i z przyjemnością korzystać z uroków żeglarstwa.

Żeglarstwo jako jedna z wielu dyscyplin sportowych zmusza do aktywność fizycznej każdego z załogantów. Aktywność fizyczna jest nie tylko podstawą do prawidłowego, zdrowego funkcjonowania każdego z nas, ale także jest motorem prawidłowego rozwoju psychicznego. Aktywny wypoczynek jest symbolem zdrowego ciała, bystrego umysłu, sposobem na walkę z nudą, możliwością działania w grupie, jest też wartością wychowawczą, przygotowującą człowieka do poznawania świata. Żeglarstwo dlatego jest przyjemną formą rewalidacji.

Rewalidacja – (łac. re – znów, validus – mocny), oddziaływanie zmierzające do przywrócenia pełni sił osobom osłabionym poważną chorobą lub urazem – najprostsza definicja tego terminu zamieszczona przez Wincentego Okonia w „Nowym słowniku pedagogicznym”[2].Można spotkać również nieco bardziej rozbudowane wyjaśnienia terminu rewalidacja na przykład oznacza przywrócenie człowiekowi pełnej sprawności. Jest procesem wychowawczym, z zaplanowanymi celami, uwzględniającym wiedzę teoretyczną i działanie skierowane na osobę niepełnosprawną. Usprawnianie zaburzonych funkcji rozwojowych i intelektualnych. W obecnych czasach rewalidacja w swym zakresie obejmuje szereg oddziaływań natury pedagogicznej i społecznej mających za cel przywrócenie w miarę możliwości jednostce niepełnosprawnej możliwości funkcjonowania w społeczeństwie[3]. Co sugeruje, że obejmuje ono również usprawnianie ruchowe za pomocą aktywności ruchowej w tym poprzez uprawianie sportów.

We wrześniu 2001 roku Międzynarodowe Centrum Żeglarstwa i Turystyki Wodnej było gospodarzem i współorganizatorem (razem z Akademią Medyczną w Łodzi) pierwszej w Polsce konferencji naukowej i warsztatów szkoleniowych pt. „Żeglarstwo jako forma rehabilitacji osób niepełnosprawnych”, a w czerwcu 2005 roku pod egidą Zakładu Fizjoterapii Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach odbyła się druga konferencja naukowo-szkoleniowa pt. „Sporty wodne w rehabilitacji osób niepełnosprawnych”.

W Polsce został zorganizowanyw roku 1975 pierwszy obóz rehabilitacyjno-żeglarski w Międzynarodowym Centrum Żeglarstwa i Turystyki Wodnej w Giżycku. Odbywają się tam kursy szkoleniowe, rejsy i różnorodne obozy, w których uczestniczyli również żeglarze niepełnosprawni z zagranicy (głównie z Holandii). Tu ma swoją siedzibę od chwili powstania Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych, który jest główną w Polsce instytucją organizującą zajęcia żeglarskie dla osób niepełnosprawnych. Rokrocznie są tu organizowane nieodpłatne szkoleniowe warsztaty żeglarskie, których celem jest nauka żeglowania dla osób niepełnosprawnych. Warsztaty te są całkowicie bezpłatne dla uczestników. Zagwarantowane jest wyżywienie, zakwaterowanie, czarter jachtów oraz instruktorzy. Uczestnicy w trakcie dwóch tygodni szkolenia uczą się, aby dobrowolnie pod koniec warsztatów podejść do egzaminu państwowego oraz otrzymać podstawowe uprawnienia żeglarskie: patent żeglarza jachtowego. Aby zakwalifikować się do udziału w warsztatach należy mieć ukończone 18 lat oraz należy posiadać orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym lub umiarkowanym.

„Organizowane w Polsce od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, a nieco później na zachodzie Europy i w USA, pionierskie rejsy, w których ok. połowy składu załogi stanowiły osoby niepełnosprawne, wykazały, że żeglarstwo jest niezwykle skuteczną metodą rewalidacji. Dotyczy to zwłaszcza głuchoniemych, którzy choć sprawni ruchowo, to pozbawieni zmysłu słuchu napotykają na różne bariery utrudniające im pełnię poznawania otaczającego ich świata” – Jacek Czajewski[4].

Żeglarstwo turystyczne dla wszystkich osoby niepełnosprawnych w tym szczególnie dla niesłyszących jest częścią rehabilitacji socjalnej. Uprawianie turystyki stanowi realizację pełnego programu rehabilitacji – prof. Marian Weiss (1979r.), gdyż aktywność ruchowa jest naturalnym bodźcem procesów odnowy, regeneracji i kompensacji utraconych funkcji. Dlatego żeglarstwo turystyczne powinno być postrzegane nie jako rozrywka i relaks, ale również jako środek terapeutyczno-wychowawczy. Łagodzi ono lęki społeczne osób niesłyszących i zwiększ odporność na negatywne reakcje otoczenia. Działa psychoterapeutycznie i psychoprofilaktycznie: hartuje przeciw niepowodzeniom i przeciwieństwom życiowym.

Dla niesłyszących to dziedzina sportu spełniająca funkcję terapii psychicznej i fizycznej, środka wychowawczego oraz funkcję integrującą poza wypoczynkiem.

Żeglarstwo jako pewna atrakcja, przyjemność nadaje się dla każdego człowieka i stwarza możliwość rozwijania cech psychicznych, intelektualnych i fizycznych. Jest to odpowiedź na wyzwanie, jakie stawia żywioł -woda, technika – jacht, sprzęt i człowiek – współzałogant. Dzięki uprawianiu żeglarstwadaje się zauważyć pozytywne zmiany w kształtowaniu takich cech osobowości jak: zdecydowanie,punktualność, aktywność, współdziałanie w grupie, wyrobienie niezależności i samodzielności oraz odwagi. Nauka i doskonalenie umiejętności żeglowania rozwija pamięć, umiejętność kojarzenia, a nade wszystko przewidywania. Konieczność zadbania o możliwość pływania, dojazdu do akwenu, taklowanie łodzi i w końcu pełnienie funkcji załoganta. a z czasem sternika wymusza aktywność.

Trening sportowy nawet w formie niesystematycznej wpływa dodatnio na podniesienie odporności i ogólnej wytrzymałości.

Osoby z uszkodzonym narządem słuchu mogą uprawiać praktycznie wszystkie dyscypliny sportowe dla osób pełnosprawnych, z tym, że zamienić należy sędziowską sygnalizację z dźwiękowej na wizualną. W Polsce osoby niesłyszące od wielu lat realizują się w wielu dyscyplinach sportowych, ale od niedawna uprawiają żeglarstwo, które dopiero zaczyna aktywnie się rozwijać u nas w kraju.

[1] Kapitan Maciej Krzeptowski – podróżnik, biolog, doktor nauk przyrodniczych oraz autor trzech książek: „Pół wieku i trzy oceany”, „Miarą – dokoła świata 20 lat później” i „ Mam na imię Ludomir”; użył tych słów na spotkaniu żeglarskim w Szczecinie.

[2]Nowy słownik pedagogiczny, W. Okoń, Warszawa 1998

[3]pl.wikipedia.org: Rewalidacja

[4] Jacek Czajewski –  dyrektor „szkoły pod żaglami”, której jest współorganizatorem. Napisał wiele podręczników i książek żeglarskich, takich jak: Encyklopedia żeglarska, Meteorologia żeglarska, NAWIGACJA ŻEGLARSKA, Radionawigacja, Locja śródlądowa i morska, Etykieta jachtowa, Morskie opowieści i wiele innych.

Pobierz cały materiał “Żeglarstwo dla niedosłyszących w Polsce”

Autor: Olga Górnaś-Grudzień 

Bookmark the permalink.

Inne artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz