Pierwsza zasada deklaracji praw dziecka

Opublikowano: 12 kwietnia 2015 roku

Pierwsza zasada deklaracji praw dziecka mówi o tym, że każde dziecko ma prawo do poszanowania jego godności. Nie liczy się kolor skóry, oczu, płeć, język, wyznanie, poglądy polityczne, narodowość, klasa społeczna, majątek, czy pochodzenie. Trzeba również mieć na uwadze, że dotyczy to zarówno dziecka jak i jego rodziny. Przy tym temacie warto wspomnieć negatywne zachowania, takie jak rasizm, którego szczególnym zainteresowaniem obdarzał Adolf Hitler, głosząc, że mieszanie tzw. ras, może doprowadzić do degeneracji „czystości krwi”.Przyświecała mu ta myśl przez lata, próbował dokonać segregacji rasowej, dążył do jak największej likwidacji innych narodów, tak by Niemcy mogły zachować swoją świeżość. Szczególną uwagę poświęcał jednej z form rasizmu jakim był antysemityzm (wrogość wobec żydów). Jednak Hitler musiał skądś czerpać swoje inspiracje rasistowskie. Oczywiście czerpał i miał od kogo; jednym z twórców rasizmu uznaje się hrabiego J.A. Gobineau, który to dyplomata francuski, w XIX wieku, głosił wyższość rasową Germanów.

Kolejnym prekursorem rasizmu, który mógł zainspirować Hitlera jest twórca teorii o wyższości rasy aryjskiej – H.S. Chamcelain. Przystępując do dalszej analizy tej zasady, muszę wyjaśnić jeszcze kilka pojęć. Jednym z nich jest etnocentryzm, czyli wywyższanie swojego narodu, swojej grupy społecznej ponad inne grupy; co ciekawe właśnie etnocentryzm często rodzi wspomniany wyżej rasizm, dodatkowo fanatyzm i nacjonalizm. Fanatyzm czyli „ślepe” dążenie do realizacji założeń wyznawanej religii czy poglądów np. politycznych; przy czym narusza prawo innych do własnego zdania, negując wszystkie inne poglądy; nawet jeśli fakty je potwierdzają fanatyk będzie dalej obstawiał przy swoim zdaniu. Nacjonalizm powstał w XIX wieku, a jego twórcą był francuz M. Barres; ustanowił on w swojej ideologii, że wszelkie działania polityczne powinny być skierowane na podnoszeniu siły swojego narodu. Egoizm natomiast charakteryzuje się tym, że osoba nie szanuje praw innych ludzi, liczy się tylko ze sobą, chce dla siebie jak najlepiej, nikt inny go nie interesuje. Skąd w nas rodzi się rasizm, etnocentryzm, fanatyzm, nacjonalizm, czy egoizm? Na pewno wpływ na nasze zachowanie ma wychowanie. Wychowanie w głównej mierze nadal spoczywa w rękach rodziców, nawet jeśli dzieci większość czasu spędzają w szkole czy przedszkolu, to i tak zawsze najwięcej się uczą poprzez naśladowanie rodziców i wpajane im przez nich wartości, czy poglądy. Zastanówmy się co może się dziać w głowie dziecka, którego rodzic lub oboje rodziców głosi nietolerancyjne hasła, albo wręcz wywyższa dziecko ponad inne dzieci.  Niestety bywa również, że wychowawcy czy nauczyciele, głoszą treści nietolerancyjne wobec koloru skóry, czy pochodzenia, szczególnie dotyczy to murzynów. Trzeba pamiętać o tym, że im dziecko młodsze, tym bardziej podatne na sugestie, które głęboko się zakorzeniają. Starajmy się żeby te korzenie padły na żyzny grunt miłości i przyjaźni. Dziecko chłonie doświadczenie i słowa jak gąbka, która pod strumieniem wody, nigdy nie jest w stanie uwolnić się od nieprzyjemnej wilgoci. Dzieci nie powinny stać się takimi gąbkami, zamiast wolności, być przytłaczane poglądami, powodującymi nienawiść do innych ludzi, a w konsekwencji samotność. Strach pomyśleć, że jeszcze 3 lata temu Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, nie chciał zabrać głosu w sprawie aborcji, a przecież mógł, a wręcz powinien chronić każde dziecko, bo każde dziecko ma prawo do życia. Tym czasem słowa Rzecznika Praw Dziecka brzmiały nader politycznie, z brakiem empatii i zrozumienia piastowanego przez siebie urzędu: „W Polsce dyskusje o ochronie życia poczętego są zawsze bardzo burzliwe i mają niestety charakter jedynie polityczny. Urząd Rzecznika Praw Dziecka jest apolityczną konstytucyjnie umocowaną instytucją kontroli, dlatego zabieranie głosu w takiej dyskusji automatycznie umiejscowiłoby Rzecznika po którejś ze stron sceny politycznej, co byłoby sprzeczne z zasadami jego funkcjonowania. Obejmując swój urząd w 2008 r. zadeklarowałem przed Sejmem i Senatem, że będę szanować istniejący kompromis i niezmiennie stoję na tym stanowisku” [1]. Jeżeli tak brzmią słowa Rzecznika Praw Dziecka, to nie ma wątpliwości, że pierwsza jak i każda kolejna zasada Deklaracji Praw Dziecka zostaje łamana. Sprowadzanie życia dziecka do stanowiska: „nie mogę się wypowiedzieć bo jestem apolityczny” nie sugeruje żadnej walki w sprawie praw dzieci. Bardziej teraźniejsze wydarzenia to między innymi wystąpienie Izraelskiej władzy o oddzielne przedszkola dla dzieci imigrantów, tak żeby dzieci izraelskie nie miały z nimi styczności. Stało się to za sprawą głosu żydowskich rodziców, którzy stwierdzili, że nie będą wysyłać swoich dziecido przedszkoli, jeśli tam będą dzieci afrykańskie. Rząd Izraela zamydlił oczy stwierdzeniem, że rzekomo do wybudowania nowego przedszkola, zmusiła go wciąż rosnąca liczba ludności, tymczasem została złamana pierwsza zasada Praw Dziecka, mówiąca o poszanowaniu pochodzenia, koloru skóry – po prostu objaw rasizmu ze strony rodziców izraelskich, oraz zgodzenie się z tym władzy[2]. W sieci pojawiły się w 2013 roku również tego typu filmiki : biała dziewczynka bita przez czarne dzieci, które wyglądają na „umówione” , ale nawet jeśli tak jest, to jest to krzewienie rasizmu, nienawiści i nietolerancji wśród dzieci, które jak wyżej wspomniałam chłoną wszelkie sugestie. Niepokojący jest również fakt, jeśli nie są to „umówione” filmiki, braku reakcji ze strony osoby która stała za kamerą i pozwalała na znęcanie się nad młodszą, biało skórną dziewczynką. Trzeba sobie uświadomić, że dzisiaj często łamane są prawa białych dzieci. Każda rodzina niezależnie od koloru skóry, rasy, pochodzenia, wyznania itd. Krzewi historie i tradycje wśród własnych dzieci, możemy się domyślać, że dzieci afrykańskie są od najmłodszych lat uczone, że kiedyś źli Europejczycy brali ich w niewolę, ale się z niej uwolnili – zapewne pomijany jest fakt, ze o prawa każdego człowieka, bez względu na pochodzenie, walczyli również owi przedstawiciele białego koloru skóry. Potwierdzeniem moich słów może być kolejna wiadomość z 2013roku kiedy to w Stanach Zjednoczonych grupka młodych ludzi, a więc jeszcze dzieci, z nudów zamordowała 22-letniego Australijczyka. Trzeba tutaj dodać, że zamordowany nie był uzbrojony, a sprawcami były dzieci pochodzenia afrykańskiego, z których jeden pisał na swoim Twitterze: „Z moimi ziomalami kiedy nadszedł czas zacząć odbierać życia” [3]niepokojący fakt, że nikt nie reaguje na tego typu sprawy, zwłaszcza rodzice, którzy mają możliwość monitorowania wyczynów swoich dzieci w internecie. Wszystkie z życia wzięte przykłady, dotyczące głównie minionego roku, lub sięgające wstecz o zaledwie kilka lat, ukazują, jak prawa dzieci, a więc Deklaracja Praw Dziecka jest łamana; problem ten dotyczy nie tylko dzieci z poza Europy, ale również ich przedstawicieli. Jest to alarm mówiący Czas na edukację dzieci: w ich własnych prawach, w krzewieniu tolerancji i mówieniu NIE agresji.

Autor: Elżbieta Rogalska 

[1] http://wpolityce.pl/wydarzenia/41963-korczak-poswiecil-zycie-dla-dzieci-michalak-poswiecil-dzieci-dla-posady-obroncy-zycia-apeluja-o-odejscie-rzecznika-praw-dziecka

[2] http://www.wykop.pl/ramka/1630470/segregacja-rasowa-w-izraelu-oddzielne-przedszkola-dla-afrykanskich-dzieci/

[3] http://www.wykop.pl/ramka/1625698/90-procent-bialych-to-wredni-ludzie-nienawidzcie-ich-slowa-mordercy-w-usa/

—————————————

Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści przesłane przez czytelników, tezy w nich zawarte nie zawsze są zgodne opinią i poglądami redakcji.

Bookmark the permalink.

Inne artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz