Metoda Felicie Affolter – jako jedna z form pracy z osobami niepełnosprawnymi

Opublikowano: 26 lutego 2018 roku

 

Jestem sfrustrowany – boję się.

Dlaczego?

Wiem wprawdzie, że otoczenie działa.

Nie potrafię go jednak

Właściwie dotknąć –

Właściwie ująć i poruszyć.

Dlatego nie wiem

JAKA JEST RZECZYWISTOŚĆ.

Więc jak mam ją zmienić?”

 

„Kładę swoją prawą na prawą dłoń dziecka, lewą na lewą. Koncentruję się na tym, co czuję poprzez ciało dziecka, nie muszę przy tym widzieć jego twarzy – napięcie jego ciała wskazuje na stopień uwagi.

Także w pozycji stojącej prowadzę dziecko od tyłu. Z tyłu prowadzić jest łatwiej, zarówno ze względu na tego, kogo prowadzę, jak i siebie samą. Dzięki takiej pozycji mogę przekazać maksimum informacji czuciowych i sama je odebrać. Ma to pozytywny skutek – cała moja uwaga skierowana jest na tę osobę i wykonywaną czynność, przez co udziela się jej moje skupienie. Gdy jestem wewnętrznie spokojna, prowadzony czuje ten spokój. Ale może mieć negatywny skutek – gdy jestem bardzo napięta, wtedy przenoszę swoje napięcie na prowadzonego. On także staje się napięty.

… nie tylko przekazuję, lecz także otrzymuję informacje czuciowe.

Można stymulować dowolną część ciała prowadzonego – tułów, nogi, stopy, palce. Decyzja należy od pacjenta i wykonywanych w danym momencie czynności. Najczęściej prowadzi się ręce. Przy tym kładę swoją dłoń na prawej dłoni prowadzonego, lewą na lewej. Gdy prowadzę obie ręce, muszę zwracać uwagę na to, żeby moje palce leżały dokładnie na palcach prowadzonego – palec wskazujący na palcu wskazującym, mały na małym, kciuk na kciuku. Obie ręce biorą udział w czynności. Przy każdym posunięciu informacje przekazywane są do mózgu przez obie ręce. W ten sposób pracuje cały mózg.”

(w: Felicie Affolter Spostrzeganie, rzeczywistość, język).

 

Felicie Affolter urodziła się w 1926 roku w St. Gallen w Szwajcarii. Pracowała jako psycholog, nauczyciel i terapeuta. W swojej pracy często odwoływała się do teorii rozwoju inteligencji Jeana Piageta.

Felicie Affolter w książce Spostrzeganie, rzeczywistość, język przedstawia przyczyny zaburzeń funkcjonowania swoich pacjentów oraz proponuje specyficzną terapię, którą można określić jako „ psychopedagogikę rozumnego działania dłoni”. Używa wobec swoich pacjentów terminu „osoby z zaburzeniami spostrzegania”. Spostrzeganie, czyli „percepcja” (łac. perceptio – chwytanie, ujmowanie, pojęcie, poznanie), polega na odbieraniu bodźców przez różne sfery zmysłów łączące nas z otoczeniem. Najbardziej złożoną i najważniejszą sferą naszych zmysłów jest sfera kinestetyczno – czuciowa. Zatem, aby coś ujmować, chwytać i działać, trzeba to czuć. Właśnie czuciu – jego rozwojowi, zaburzeniom i terapii poświęcona jest książka Felicie Affolter.

Doświadczenie świata odbywa się drogą poznawania i przekształcania rzeczy ręką pod kontrolą wzroku, co stanowi podstawę prawidłowego rozwoju inteligencji i ustanowienia poczucie rzeczywistości. Dziecko zdrowe od chwili swoich narodzin porusza się i jest poruszane, dotyka i jest dotykane. Natrafia na opór, przez co poznaje, że istnieje wokół niego świat, że coś gdzieś się kończy. W miarę upływu czasu poznaje reguły dotykania, które pozwalają pojąć zmiany sytuacji. Zaczyna podążać w stronę przedmiotu, dotykać go i wprawiać w ruch – stwarza przyczynę i poznaje skutek. Poprzez dotyk zauważa, że zmienia się opór miedzy jego ciałem, a tym, co znajduje się z przodu, z tyłu i z boku. Dotyk pozwala na wyczucie podłoża, jego stabilności, pozwala na poznanie otoczenia a przede wszystkim na działanie w nim. Dotykając, natrafia na opór, który niejednokrotnie próbuje zmienić, a te zmiany pozwalają na wyczucie własnego ciała i otaczającej rzeczywistości, na zdobycie wiedzy o własnym ciele i na tym, co znajduje się wokół niego. W ten sposób dziecko uczy się rozpoznawać rzeczywistość, a świat, który je otacza staje się zrozumiały i przewidywalny. Dotyk umożliwia również nawiązanie kontaktu fizycznego z drugą osobą.

Osoby z zaburzeniami spostrzegania wyczuwają tylko maksymalne zmiany oporu, co znacznie utrudnia im tworzenie reguł porządkujących rzeczywistość. Znacznie później, niż dzieci zdrowe, rozpoczynają manipulację przedmiotami. Przeskakują jakby etap bogaty w doświadczenia czuciowe, którego potem nie są w stanie samodzielnie nadrobić. Deficyt informacji czuciowych zakłóca wyczuwanie zmian w sytuacji, prawidłową współpracę obu rąk i wzroku, harmonię w ruchach palców, doprowadza do braku odpowiedniej interakcji z otoczeniem.

Adresatami metody F. Affolter są osoby z różnymi rodzajami uszkodzeń mózgu, mające poważne problemy w sferze kontaktów międzyludzkich, których sprawność fizyczna jest obniżona, nie będące w stanie zaprogramować czynności złożonych, mające  problemy z pojęciem trójwymiarowości, z oceną stosunków przestrzennych, z uzyskiwaniem i porządkowaniem informacji, głównie czuciowych. Dotykanie często prowadzi u tych osób do wzdrygnięcia, napięcia, odwracania wzroku. Dłużej niż osoby zdrowe używają tylko jednej ręki, dwóch palców zamiast pięciu (tzw. chwyt pęsetowy), przez co nie potrafią ująć przedmiotu. Stąd można wnioskować, że osoby te mają tylko fragmentaryczne informacje o świecie. Osoby o zaburzonej percepcji często popadają w stan napięcia, są zalęknione, dziwnie się zachowują. Osoby korzystające z tej metody to osoby z organicznymi zaburzeniami spostrzegania, z organicznym uszkodzeniem mózgu, osoby autystyczne.

Metoda rehabilitacji proponowana przez F. Affolter skupia się przede wszystkim na rozwiązywaniu problemów dnia codziennego, a więc głównie na wyzwalaniu celowego i skutecznego działania dłoni i poznawania własnego ciała.

Prowadzenie zajęć

– Podczas terapii dziecko musi przyjąć postawę bezpieczną, pewną i wygodna pozycję. W ten sposób eliminuje się niepewność, lęk przed próżnią i nie ogranicza się ruchów dziecka.

– Terapeuta nigdy nie wyręcza dziecka, sprawcą jest dziecko. Terapia odbywa się w ścisłym kontakcie dotykowym terapeuty i jego podopiecznego. Pomoc polega na tym, że terapeuta stoi za dzieckiem i kładzie swoje obie na grzbietach dłoni dziecka, ręka prawa na ręce prawej, lewa na lewej, każdy palec na odpowiednim palcu dziecka – palec wskazujący na palcu wskazującym, mały na małym, kciuk na kciuku. Obie ręce biorą czynny udział, gdyż przy każdym ruchu informacje przekazywane są do mózgu przez obie ręce. W ten sposób pracuje cały mózg. Następnie prowadzący delikatnie ukierunkowuje ich działanie, stosując zasadę zaniku wspomagania, poprzez lekkie zatrzymanie się i oczekiwanie na reakcję dziecka. Jeśli dziecko zatrzymało się w działaniu i nie wie, co robić dalej, wówczas terapeuta daje lekki sygnał dotykowy. Ważne jest, aby terapeuta wyczuł, kiedy pacjent jest gotowy do pracy.

– Terapeuta musi zachować spokój, nie może być natarczywy, hałaśliwy, musi unikać gwałtownych ruchów. Należy pamiętać, że wszelkie emocje, zarówno te pozytywne jak i te negatywne, są odbierane przez pacjenta.

– Przed wykonaniem zadania należy krótko wskazać dziecku, co będzie się działo, w sposób dla niego zrozumiały. Po rozpoczęciu pracy nie należy mówić dopóki dziecko skupione jest na zadaniu. Informacje o sposobie wykonania przekazywane są przez dotyk.

– Czynności dnia codziennego mają charakter złożony, składają się z etapów występujących w określonym porządku. Dlatego też praca z dzieckiem musi być zaplanowana, składać się z pewnych etapów, o czym informuje się przed rozpoczęciem pracy.

– Podczas terapii wykorzystuje się naturalne środki dydaktyczne, np.: warzywa, owoce, ciasta, piasek – tworzywa przekształcalne. Uczeń poznaje smak, zapach, naturalny kolor, wilgotność, konsystencję, fakturę, które poza oddziaływaniem na zmysły wpływają także na emocje – przyjemność płynąca z zapachów, smaków, bądź opór przed konsystencją.

– Ważnym elementem poznania jest włączenie ust w eksplorację otoczenia. Użycie ust jest bardzo ważne dla rozwoju, dlatego należy zachęcać dzieci do takiego poznawania przedmiotów.

– Istotne elementy metody: stabilność podłoża, stabilne ustawienie ciała, wyczuwanie różnic oporu tworzywa – przedmioty twarde i miękkie, suche i mokre, przekraczanie dłonią pustych przestrzeni – osoby z zaburzonym spostrzeganiem powinny poznać relacje typu „przed”, „za”, „bliżej”, „dalej”, oraz zmiany miejsca pracy, które również dostarczają wiele informacji czuciowych – wstawanie, schylanie się, sięganie po coś, przynoszenie czegoś.

Etapy uczenia (wg F. Affolter)

  1. WYCOFANIE SIĘ – początek kontaktu dotykowego, nadmiar nowych informacji czuciowych, częste napięcia, ruchy wzdrygania się i odwracania wzroku
  2. WŁACZANIE WZROKU – czucie i stopniowe oswojenie, zmiana zachowania poprzez czucie, badanie stabilności podłoża, etap intermodalny- połączenie ruchów i wzroku
  3. OSWAJANIE SIĘ – oswojenie się z sytuacją, współdziałanie oczu i rąk, integracja sensoryczna „czuję i widzę”
  4. ROZPOZNANIE I OCZEKIWANIE – długotrwałe trwanie „czucia i widzenia”, zrozumienie, rozpoznanie, pokonywanie trudności, oczekiwanie

Nadrzędnym celem tej metody jest kształtowanie poczucia własnego ciała, oraz nauka rozwiązywania powszednich, zwyczajnych problemów. Rozwiązywanie problemów dnia codziennego wykracza poza samo usprawnianie dłoni. Za skutecznie działającą dłonią podąża wzrok, pojawia się więc poznanie wielozmysłowa. Gdy pacjent poczuje się sprawcą działania, staje się zdolny do bycia sprawcą wypowiedzi. Uczniowie tej metody zazwyczaj zaczynają mówić. Metoda dostarcza osobom z zaburzeniami spostrzegania brakujących informacji o otaczającym ich świecie, uczy poszukiwania niezbędnych bodźców czuciowych do zrozumienia otaczającej ich rzeczywistości i dostosowania się do zmieniających się sytuacji. Pacjenci uczą się korzystać ze zwykłych przedmiotów, poznają ich właściwości, oceniają niebezpieczeństwo, nabywają doświadczeń w zakresie stosunków przyczynowo – skutkowych, zaczynają myśleć.

Prowadzenie terapii metodą F. Affolter nie jest łatwe i nie jest krótkoterminowe. Wymaga od terapeuty połączenia wiedzy teoretycznej i praktycznych doświadczeń oraz cierpliwości. Terapeuta musi poznać, czy ten rodzaj terapii jest wskazany dla danego dziecka, kiedy dziecko gotowe jest do pracy i kiedy potrzebuje wytchnienia. Jednak dzięki wytrwałości i ciężkiej pracy można osiągnąć pozytywne rezultaty. Metoda ta pozwala na nawiązanie kontaktu społecznego pacjenta z innymi ludźmi, usprawnia motorykę, rozwija mowę, znajomość schematu ciała i praksji, zwiększa samodzielność ucznia.

Metoda jest warta bliższego poznania i zastosowania jej w pracy terapeutycznej. Jej efektywność została potwierdzona przez wielu specjalistów. W swojej książce F. Affolter dokładnie opisuje postępowanie terapeuty, daje wiele cennych wskazówek i praktycznych działań. Podkreśla, że praca terapeutyczna obejmuje cały krąg osób, a najlepsza jest codzienność w rodzinie oraz współpraca terapeuty z osobami opiekującymi się dzieckiem niepełnosprawnym (lub osobą dorosłą).

Autorka kładzie nacisk na współpracę pacjenta, terapeuty i członków rodziny bądź innych osób opiekującymi się osobą niepełnosprawną, oraz osób z odpowiednimi kwalifikacjami (fizykoterapeuta, energoterapeuta, logopeda). Wie, że tylko wspólna praca można przynieść wyjątkowe i pozytywne efekty. Wie również, że ogromne znaczenia ma prowadzenie „przy okazji”, przez codzienność, gdyż w ten sposób niepełnosprawny najszybciej nauczy się wykonywać czynności potrzebne w życiu – często zdarza się, że pacjenci prowadzeni ciągle w tym samym miejscu, przy nagłej zmianie sytuacji lub miejsca nie potrafią sobie poradzić.

Przykłady (z książki F. Affolter: Spostrzeganie, rzeczywistość, język,  WSiP, W-wa 1997)

  1. Anna (9 lat, z zaburzeniami spostrzegania) prowadzona drąży jabłko. Właśnie odkroiła kawałek jabłka – oczy spoglądają jeszcze na miejsce, w którym to się dokonało. Ręka jest już na półmisku. Teraz oczy spoglądają za ręką. Anna patrzy, co się dzieje w danej chwili z ręką na półmisku.
  2. Karina (7 lat, z zaburzeniami spostrzegania) pozwala się prowadzić za rękę podczas wykonywania jakiejś czynności, dopóki ta czynność trwa. Po jej zakończeniu nauczycielka wychodzi z Kariną z pokoju, kładąc jej przy tym rękę na ramieniu. Karina zrzuca tę rękę.
  3. Kalina (10 lat, z zaburzeniami spostrzeganie) stoi przed otwartą szafą. Chciałaby wziąć maszynkę do gotowania, ta jednak stoi wysoko na półce. Dziewczynka spogląda w górę, zastanawia się. W pobliżu jest wychowawczyni. Poznaje problem. Zaczyna prowadzić Kalinę, żeby go rozwiązała. Ręce w górę, następnie stopy. Kalina nie wie, gdzie ma postawić stopy. Wychowawczyni prowadzi jej nogi, dopóki nie poczuje oporu. Wreszcie dociera na tyle wysoko, że może dotknąć maszynkę, ująć ją i zabrać. Schodzenie w dół z maszynką w reku – to takie trudne! Wychowawczyni prowadzi Kalinę w taki sposób, by poczuła opór, stanęła na niższej półce. Na razie jednak całe ciało jest w ruchu – gdzie znajduje się najbliższe oparcie? Każda stopa na innej półce. Kuchenka zostaje odstawiona. Kalina przez chwilę bada stabilność otoczenia. Kalina stoi obiema nogami na podłodze, na stabilnym podłożu. Teraz można wprawić w dalszy ruch maszynkę. W jaki sposób ją najlepiej ująć? Gdzie zmiana oporu? Problem został rozwiązany. Było to dla Kaliny ważne doświadczenie. Ujmowała, poruszała, wyczuwała skutki, rozumiała przyczyny i w rezultacie osiągnęła cel.
  4. Krystian (5 lat, z zaburzeniami spostrzegania) robi pizzę. Wszystkie niezbędne czynności wykonuje z pomocą osoby prowadzącej, która przy tym nie mówi. Po sporządzeniu pizzy biegnie do swojej matki i woła, promieniejąc z radości: Zrobiłem pizzę!

Przykładowy scenariusz zajęć

JESIEŃ

Cele ogólne:

– kształtowanie poczucia własnego ciała

– stymulacja rozwoju mowy poprzez celowe działanie dłoni

Cele szczegółowe:

– gromadzenie nowych doświadczeń i rozwijanie zdolności postrzegania barw

– obudzenie ciekawości, radości i eksperymentowania w pracy z farbami „spożywczymi”

– zwiększenie koncentracji uwagi wzrokowej w czasie własnego działania

– rozwój aktywności manualnej pod kontrolą wzroku

Forma:

zindywidualizowana

Pomoce:

ciepłe farby klejowe z dodatkiem soku z buraka i przecieru pomidorowego, duży arkusz szarego papieru, folia, pudło tekturowe, kartka A3 z bloku zawieszona na sztaludze, wycięty z tektury kontur pomidora lub buraka, pomidor i suszone grzyby.

Przebieg zajęć

  1. Przywitanie z dzieckiem. Witają się:

– ręce prawe

– ręce lewe

– stopa prawa

– stopa lewa

  1. Przygotowanie farb „spożywczych”.

– Nauczyciel pozycjonuje ucznia. Umieszcza na środku sali stolik przykryty folią. Ustawia na nim 2 pojemniki z ciepłą farbą klejową oraz butelkę z sokiem buraczanym i słoik z przecierem pomidorowym

– Nauczyciel poleca mu połączyć sok z farbą, podobnie postępuje z przecierem. Następnie naprowadza ręce ucznia (przesuwa ręce po blacie stołu, nie działa w próżni) w kierunku pojemników w celu ich wymieszania. Uwagę dziecka może przyciągnąć niepowtarzalny kolor i połysk farb oraz zapach pomidora i buraka

  1. Malowania rękoma.

– Nauczyciel kieruje dłonie dziecka umoczone w farbie w kierunku wcześniej położonego arkusza szarego papieru i maluje barwne plamy obiema rękami. W dalszej części dziecko maluje na folii, pudle tekturowym, kartce z bloku zawieszonej na sztaludze.

Na końcu maluje sylwetkę pomidora lub buraka wyciętą z kartonu.

4. Nagrodzenie dziecka za wykonanie pracy. Zawieszenie pracy w sali.

  1. Dziecko zamyka oczy – wącha materiały podane przez nauczyciela i bada je rękoma (pomidor, burak i np. suszone grzyby). Następnie odgaduje i dobiera materiał, który wiąże się z kształtem i wyczuwalnym zapachem badanych wcześniej materiałów.
  2. Pożegnanie dziecka.

 

Autor: Anna Płoskonka – Olszewska

Materiał nadesłany przez Czytelniczkę portalu Pedagogika Specjalna – portal dla nauczycieli

Bookmark the permalink.

Inne artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz