Pismo ręczne – już retro czy jeszcze nie?

Opublikowano: 25 października 2018 roku

XXI wiek i rozwój technologii w zawrotnym tempie powoduje, że większość ludzi stojąc każdego dnia przed wyborem – długopis, czy klawiatura –  wybiera to drugie. Stajemy już też przed wyborem – długopis czy dotyk – i też wybieramy to drugie. Rozwój technologii szybko i konsekwentnie spowodował, że zarówno długopisy, jak i ołówki są przez wielu ludzi postrzegane jako zabytki i stoją przez długi czas nieużywane, niechciane, zbierające kurz. Nie wyobrażamy już sobie życia bez komputera, tabletu, komórki, ale życie bez ołówka i długopisu już tak.

Powstaje szereg badań, a wraz z nim szereg opinii na temat konieczności istnienia i uczenia pisma ręcznego w szkołach. Świat podzielił się na zwolenników pisma ręcznego i na jego przeciwników. Każdy używa swoich argumentów, popierając je badaniami naukowymi, przeprowadzanymi w różnych częściach świata.

Przeciwnicy uważają, że pismo ręczne jest już czynnością, którą należy wycofać z życia człowieka XXI wieku i skupić się na nauce coraz szybszego pisania przy pomocy klawiatury. Pisanie na komputerze sprawia, że pismo jest czytelne dla drugiej osoby, że nasze dłonie się tak nie męczą, że w krótszym czasie jesteśmy w stanie napisać więcej i jeszcze ładniej to wygląda. Wielu ludzi w pracy, poza podpisywaniem się na różnego rodzaju dokumentach, nie wykonuje tej czynności, której tak skrupulatnie i wytrwale uczyli się w szkole.

Zwolennicy zachowania pisma ręcznego uważają, że musi ono istnieć zawsze. Badania amerykańskich naukowców udowodniły, że kiedy piszemy ręcznie, nasz mózg pracuje aktywniej, ćwiczymy pamięć (to, co napiszemy ręcznie, dłużej pamiętamy) i kreatywność oraz uczymy się zasad interpunkcji i ortografii. Podczas pisania na klawiaturze, wszystko to za nas robi komputer. Dodatkowo, pisząc na komputerze, mamy wiele „rozpraszaczy” w postaci: portali społecznościowych, Google czy innych stron, które mamy jednocześnie otwarte.

Wielu neurologów, terapeutów zauważa już pierwsze efekty braku systematycznego ręcznego pisania. Dzieci, rodzące się w erze tak szybko rozwijającej się technologii, od początku spotykają się z tabletem, komórką, komputerem. Rzadko też widzą rodziców z długopisem w ręku, ale często z komórką. Dzieci uczą się przez naśladownictwo, więc naśladować będą to, co widzą, a widzą rodzica piszącego na ekranie, a nie w zeszycie.

Zmienił się też styl zabawy. Rynek oferuje dziś mnóstwo gotowych zabawek, zabierając dzieciom możliwość tworzenia własnych zabaw, pisania patykiem, budowania fortec, a przez to rozwijania motoryki dużej i małej, które są niezbędnym fundamentem, jaki musi posiadać człowiek, by móc uczyć się pisać. Dzieci coraz mniej bawią się plasteliną, kolorują, malują farbami po dużych powierzchniach, skaczą przez skakankę czy na jednej nodze. Nauka pisania zaczyna się jeszcze przed szkołą, w formie takich właśnie zabaw. Kiedyś dzieci bawiły się w ten sposób w domach, przedszkolach, na podwórkach, dziś –  głównie w przedszkolach.

A może jednak warto wrócić do korzeni i dać dzieciom farby, pędzle, plastelinę, nożyczki, gumę do skakania, kredę do rysowania „chłopka”? Niech rozwijają swoje umiejętności motoryczne, uczmy je prawidłowej postawy podczas pisania, powróćmy do szlaczków, gliny, plasteliny, przeprośmy kaligrafię i piszmy więcej ręcznie. Pozwólmy rozwijać się naszym mózgom i pamięci.

Zadbajmy o to, abyśmy mogli być różni od robotów. Nie zaniedbujmy pisma ręcznego, nie wyrzucajmy go ze szkół kosztem pisania na klawiaturze. Mamy XXI wiek, komputery są codziennością, więc uczmy dzieci pisania na klawiaturze, ale i w zeszycie. Zaniedbując technikę pisania ręcznego, moglibyśmy również zaniedbywać naukę czytania, a jednak każdy z nas chce umieć czytać.

Tak więc niech każdy z nas chce umieć pisać i to jeszcze czytelnie. Pracujmy tak, by pismo ręczne nie stało się retro, a było obecne codziennie w naszym życiu, bowiem w ten sposób pobudzimy nasz mózg do działania.

 

Opracowała: mgr Katarzyna Połyniak

Materiał nadesłany przez Czytelniczkę portalu Pedagogika Specjalna – portal dla nauczycieli

Opracowanie powstało na podstawie osobistych obserwacji oraz refleksji Autorki, a także pod wpływem lektury książki „Cyfrowa demencja. W jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci”

 

Bookmark the permalink.

Inne artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz