Bajka logopedyczna – Wyśmiewany baranek

Opublikowano: 19 sierpnia 2020 roku

W pewnym domowym gospodarstwie mieszkało dużo różnych zwierząt. Cztery kurki: Kokosia, Nina, Zuza i Lusia. Wszystkie lubiły się przechwalać, która to potrafi znosić najładniejsze jajka (naśladujemy odgłos kur, raz ciszej, raz głośniej, koko, koko koko). Dwie krowy. Jedna z nich miała na imię Łatka, ponieważ miała dwie duże brązowe łaty, a druga Mańka. Obie krowy były dumne i zarozumiałe. Przechwalały się jedna przez drugą, która to
z nich daje lepsze i smaczniejsze mleko. To moje mleko jest smaczniejsze – muczała Mańka (naśladujemy krowę muuuuuu). Nie, bo moje – upierała się Łatka (naśladujemy krowę muuu, muuu, muuu – raz wymawiamy przeciągle, raz krótko, modyfikujemy dźwięki). Potrafiły tak spierać się przez cały dzień. Mieszkał tam też kot – Rudolf. Był cały czarny i miał lśniącą sierść. Chwalił się mówiąc – jestem taki wyjątkowy, że nawet ludzie się mnie boją, kiedy przebiegam przed nimi, a wszystkie myszy na mój widok uciekają, gdzie pieprz rośnie (naśladujemy kota miauuuu, miauuuuu). Były też trzy świnki, które chwaliły się, że najbardziej ze wszystkich potrafią wybrudzić się w błocie (naśladujemy świnki chrum, chrum, chrum). Całego gospodarstwa pilnował groźny pies Rex, który uważał, że nigdzie na świecie nie ma drugiego takiego odważnego psa (naśladujemy psa hauu, hauu). Wszystkie te zwierzęta uważały się za najlepsze na świecie.

Pewnego dnia zwierzęta dostrzegły jadący traktor gospodarza, a na jego przyczepie siedzące małe, białe i bardzo wystraszone zwierzątko. Okazało się, że gospodarz przywiózł jeszcze jednego mieszkańca. To mały baranek o imieniu Leoś. Był bardzo wstydliwym, wystraszonym barankiem. Bał się zwierząt mieszkających na tej farmie. Wszystkie zwierzęta, zamiast go przyjąć i przywitać przyjaźnie, zaczęły się z niego śmiać. Pierwszy zaczął pies Rex – a cóż to za chucherko będzie teraz z nami mieszkać? – wybuchnął śmiechem. Jest taki mały i chudy – śmiały się kury. Jaką ma cieniutką wełnę – zaczął wymądrzać się kot Rudolf. Moja sierść jest ładniejsza. Natomiast świnki śmiały się, że w błotku to on na pewno nie będzie się umiał tarzać. Na koniec odezwała się krowa Łatka – żeby chociaż łaty miał tak piękne jak ja, ale nawet tego nie ma.

Biedny baranek mieszkał na farmie i każdego dnia słyszał jak zwierzęta się z niego śmieją. Pewnej nocy w gospodarstwie wybuchł pożar. Wszystkie zwierzęta spały, tylko mały baranek Leoś zauważył ogień, szybko podbiegł pod okno gospodarza i zaczął głośno beczeć (naśladujemy odgłos barana beeee, beeee). Gospodarz zbudził się, wybiegł z domu i ugasił pożar. Dzięki bardzo odważnemu barankowi gospodarstwo zostało uratowane. Po tym wydarzeniu pozostałym zwierzętom było bardzo wstyd. Zrozumiały, że były okrutne dla baranka śmiejąc się z niego. Postanowiły go przeprosić i już nigdy nie śmiały się z nikogo.

Przykładowe pytania dla dzieci, dotyczące treści bajki:

  1. Jakie zwierzątka mieszkały na farmie?
  2. Czy te zwierzątka były zarozumiałe i co to znaczy?
  3. Kto przybył do gospodarstwa?
  4. Jak zwierzęta przyjęły nowego mieszkańca?
  5. Jak zachował się baranek, gdy dom się palił?
  6. Co zrozumiały zwierzęta, gdy baranek uratował dom gospodarza?

Rozmawiamy z dziećmi, jak ważne jest dobre traktowanie drugiej osoby. Dzieci powinny wiedzieć, że nie mogą się z nikogo wyśmiewać.

Ćwiczenia na podstawie bajki:

  • szczerzymy zęby jak zły pies,
  • liczymy zwierzęta na farmie (otwieramy szeroko usta i językiem dotykamy wszystkie zęby u góry i na dole),
  • układamy wargi w ryjek,
  • wykonujemy ruchy szczęką naśladując żucie trawy przez krowę,
  • odtwarzamy dziecku odgłosy, jego zadaniem jest określić, co to za zwierzę,
  • rozkładamy obrazki ze zwierzętami, dziecko nazywa zwierzęta i dzieli wyrazy na sylaby,
  • dziecko określa głoskę na jaką zaczyna się nazwa zwierzątka.

Autor: Irena Daniel – neurologopeda, nauczyciel edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej

Bookmark the permalink.

Zbliżające się szkolenia online w naszej akredytowanej placówce doskonalenia nauczycieli:

Dodaj komentarz