Dziecko z autyzmem w grupie rówieśniczej – jak budować wzajemne relacje?

Opublikowano: 16 grudnia 2017 roku

Rozwój dziecka składa się z wielu etapów. Na każdym z nich, dziecko uczy się czegoś nowego, zdobywa nowe umiejętności, doświadczenia, kształtuje obraz samego siebie. Im starsze, tym etapy rozwoju dziecka przyjmują bardziej złożoną strukturę. Dziecko rośnie, a wraz z nim rosną jego potrzeby. Jedną z takich potrzeb jest kontakt z innymi dziećmi w grupie rówieśniczej, w której uczy się relacji społecznych, kształtuje stosunki interpersonalne, kreuje charakter i umiejętność współpracy.

Gdy rozwój dziecka przebiega prawidłowo, to relacje z rówieśnikami kształtują się w naturalny sposób. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zachowanie naszego dziecka znacznie odbiega od zachowań innych dzieci. Jak to rozumieć? Skąd wiedzieć,  że zachowanie dziecka odbiega od zachowania innych dzieci?

W tym momencie przytoczę kilka przykładów zachowań, które mogą w nas wzbudzić niepokój, np. gdy dziecko unika kontaktu z innymi dziećmi, gdy staje się nerwowe, krzyczy gdy został zakłócony znany mu plan dnia; gdy nic go innego nie interesuje poza jedną rzeczą lub czynnością, gdy nie lubi być przytulany, jest wrażliwy na dotyk, gdy nie reaguje na osoby w swoim otoczeniu – wtedy możemy podejrzewać, że coś jest nie tak. Zachowanie, które Państwu opisałam, wskazywać mogą na „popularną” w dzisiejszych czasach jednostkę chorobową – AUTYZM. Jest to zaburzenie w rozwoju, na którego temat istnieje wiele publikacji. W mediach, na forach internetowych, autyzm jest tematem pierwszoplanowym.

Wiele się mówi i pisze o powstaniu, przebiegu i skutkach tego zaburzenia. Ja jednak chciałabym poruszyć inne związane z autyzmem zagadnienie, a mianowicie –  budowanie relacji z grupą rówieśniczą. Jak dziecko z autyzmem sobie radzi? Czy wzajemne relacje pomiędzy autystą, a rówieśnikami są możliwe? Już teraz mogę powiedzieć, że tak. Relacje dziecka autystycznego z innymi dziećmi są trudne – ale możliwe. Gdy dziecko z autyzmem wkracza do grupy rówieśniczej, uważane jest za „innego”. Poddawane jest licznym obserwacjom, często izolowane, wyśmiewane. Dlaczego? Może ze strachu, z niewiedzy. Dzieci bywają okrutne, jednak to my dorośli powinniśmy czuwać nad tym, aby takie zachowania nie miały miejsca. To my musimy nauczyć dzieci tolerancji, wyjaśniać, pokazywać prawidłowe wzorce zachowań. To my dorośli jesteśmy osobami, które dzieci biorą za wzór! Nie bójmy się podjąć wyzwania i pomóżmy zrozumieć, że „inny”, nie oznacza gorszy.

Jak w takim razie kształtować pozytywne relacje dziecka z autyzmem w grupie rówieśniczej? Najbardziej sprawdzonym sposobem jaki znamy – zabawą. To podczas zabawy nawiązują się pierwsze sympatie i znikają uprzedzenia. Zabawa niszczy mur pomiędzy dziećmi i zachęca do własnej aktywności. Spontaniczne niczym nie zakłócone śmiechy, radosne okrzyki są w stanie zainteresować (chociażby na chwilę) dziecko autystyczne. Mogą sprawić, że „ten inny”, wykona krok naprzód – podejdzie, dotknie czyjejś ręki, krzyknie lub zaśmieje się głośno. Czasem wystarczy, gdy dzieci siedzą obok siebie. Nie bawią się, ale tolerują siebie nawzajem. Budują wspólną przestrzeń, z jednoczesnym zachowaniem swojej własnej. Współdziałają – i to się liczy.

Każdy ma przecież jakieś swoje przyzwyczajenia. Czasami potrzeba tylko więcej czasu, aby zrozumieć, że każdy z nas jest „inny”. Pozwólmy dzieciom na chwilę samodzielności, na podjęcie własnych decyzji, wysnucie własnych wniosków. Podejrzewam, że bardzo nas zaskoczą. Oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu. Dzieci dużo rozumieją, warto z nimi rozmawiać na wszystkie, nawet na te trudne tematy. Próbujmy, a kto wie, może to nam uda się stworzyć ten lepszy tolerancyjny świat.

Małgorzata Rudnicka

Bookmark the permalink.

Zbliżające się szkolenia online w naszej akredytowanej placówce doskonalenia nauczycieli:

Dodaj komentarz